3.10.19

Jak ujarzmiłam jesienne smuteczki, czyli kilka sposobów na świetlistą cerę w deszczowy dzień

Nawet największy z optymistów i fanów lata nie będzie w stanie dłużej zaprzeczać – jesień już u nas zagościła, zarówno w kalendarzach, jak i za oknem. Chłodne, wilgotne, mgliste wieczory i poranki – chyba tylko poeci są w stanie dostrzec ich piękno, wystawiając nos za okno. Aczkolwiek – skłamałabym, gdybym powiedziała, że z pozycji kocykowania, lub gorącej kąpieli – mglisty krajobraz przesiąknięty zapachem wilogtnych liści, nie ma w sobnie czegoś magicznego. Jesień to doskonały czas na refleksję i na ... relaks! Po intensywnym lecie, pełnym słońca, wiatru i aktywności od świtu do późnej nocy, czasem dobrze po prostu zwolnić i zająć się sobą. Moim zdaniem – nie ma na to lepszej pory roku, niż ta, która naturalnie zwlania bieg rzeczy.
Co więc proponuję? Wykorzystaj ten czas! Co raz dłuższe popołudnia i wieczory, co raz częściej spędzane w domowym zaciszu (bo co to za frajda moknąć i marznąć na zewnątrz) to doskonały czas na pielęgnację, która z jednej strony odbuduje letnie zaniedbania, a z drugiej – przygotuje nas na zimowy trudny dla naszego ciała czas zawijania w szaliki i wysuszania przy piecyku. Zanim jednak sięgnę po broń cięższego kalibru i kosmetyki mocno odżywiająco-regenerujące (jeszcze przyjdzie na to czas!), cięższe, niż letnie – proponuję skin tranistion time, lub innymi słowy stan przejściowy dla naszej skóry – coś pomiędzy latem, a późną jesienią. Ponieważ nadal – mimo chłodniejszych dni – sporo jest słońca i myślami nadal zdarza nam się wracać do wakacyjnych wojaży – dlatego w moich codziennych rytuałach zagościła gama kosmetyków z linii Insta Glow szwedzkiej firmy Löwengrip. Jeśli jeszcze nie słyszałyście o tej marce – koniecznie kliknijcie w link – obecna od 2012 roku na rynku firma zachwyciła mnie nie tylko jakością i zaawansowanymi formułami, a także świadomością (żadnych testów na zwierzętach), ale też skupieniem na potrzebach codziennych zabieganych kobiet – stąd multifunkcyjność preparatów i gwarantowana oszczędność czasu przy jednoczesnych super rezultatach Na stronie marki znajdziecie sporo ciekawych produktów, oferta jest skierowana do kobiet o różnych potrzebach i typach skóry – do koloru, do wyboru – ale jeśli szukacie czegoś podnoszącego na duchu na jesienny stan przejściowy – koniecznie zerknijcie na linię, która zainspirowała mnie do napisania kilku słów o mojej codziennej, wrześniowej pielęgnacji.
Każdy dzień zaczynam i kończę dokładnym oczyszczeniem skóry (nie ma co się oszukiwać, nie mam alabastrowej cery, muszę sporo się nawysilać, żeby była w dobrej kondycji) – ostatnimi czasy zastąpiłam wszelkie żele i płyny micelarne pianką oczyszczającą, która zwiera niacynęi witaminę B3, nie tylko oczyszcza i zmywa makijaż, ale też stymuluje syntezę kolagenu w skórze i poprawia jej elastyczność – muszę przyznać, że efekt po pierwszym użyciu naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Miękka i promienna skóra – nic tylko dopełnić rytuał odpowiednim kremem. I tu kolejne zaskoczenie – dopełnieniem linii jest krem Whipped Cream, który oprócz dawki niacyny i witaminy B3, zawiera też witaminę C, kwas hialuronowy i rozświetlające mikrocząsteczki. Konsytencja i zapach od razu wprawiają w lepszy nastrój, nawet jak za oknem plucha! To na tyle z podstawowej pielęgnacji – jednak nie byłabym sobą, gdybym od czasu do czasu nie dopełniła jej czymś 'solidniejszym'. Stąd moja kolejna rekomendacja – wieczorem zastąp krem serum z tej samej linii z dużą dawką witaminy C (lub połącz serum z kremem) – na dzień dla mnie osobiście to zbyt ciężka kombinacja pod makijaż, ale nocą pozwalam swojej skórze na prawdzie 'pieszczoty'
A kiedy jesień jednak mnie przybije i poranek nie robi się lepszy nawet po drugiej kawie – mam super broń – maskę do twarzy na dzień! Zastępuje zwykły krem, jest super bronią w połączeniu z serum – w zasadzie nigdy wcześniej nie korzystałam z takiego rodzaju produktu i podeszłam do kwestii dość sceptycznie – ale efekty, jakie daje Insta Glow Day Mask – potrafią zatrzeć ślady i jesieni i intensywnej imprezy
Chyba nic więcej nie powiem – resztę zobaczcie same – dokładnie udokumentowałam i kosmetyki i efekty (zaglądajcie IG)  Szczerze polecam na nadchodzące tygodnie zawieszone między latem a zimą!
« Newer Post Older Post »

Post a Comment

I appreciate every single comment left on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too!
I always try to answer your questions directly at your blog!

Instagram