12.9.18

WALK IT THROUGH!

BLAZER - MANGO | DRESS - H&M | BAG - E'GNER

I guess it’s not very surprising if I say that no matter how hard I try to implement all of the principles of living slow(er) and celebrating little things, I still live in constant rush, running from one place to another, trying to marry thousands of different duties and responsibilities, often being late with some of my deliverables or being absent in my relation with closest folks. Sounds familiar? I hate this feeling. And it obviously triggers this fab emotion of being guilty and not perfect. From this point to the little nervous breakdown is just one step. But you know what? I have my ‘help—myself’ routines. And one of them is a long walk. Alone. In sun or in rain. Preferable by the water. Definitely away from the city center and crowd. It’s beautiful Wednesday, beautiful September and I can spoil myself with this break from daily duties. You should do the same from time to time – just try to walk it through!
(When I face the day like that – a bit tough at the beginning, but with this fab relaxing finish – I cannot be bothered with any other OOTD but my most comfy stuff! I feel like getting back on the right pace in this gorgeous cotton midi dress, leather slippers and my new bag <I was wondering if basket would be better? Nope, not today!>).

***

Myślę, że nikogo nie zaskoczę, jeśli przyznam szczerze, że nieważne jak bardzo staram się stosować wszystkie zasady slow-life, nadal na co dzień żyję w stresie i pędzie, biegnę z jednego miejsca w drugie, czasem jestem spóźniona z moimi obowiązkami, albo zupełnie nieobecna w relacjach z bliskimi. Brzmi znajomo? Nienawidzę tego uczucia. A jeszcze bardziej faktu, że bardzo szybko wywołuje ono poczucie winy i świadomość, że nie jesteśmy perfekcyjni, a stąd już bardzo krótka droga do podłamania się. Ale wiecie co? Jeszcze nigdy się temu nie poddałam, przez lata wypracowałam cały szereg technik ‘obronno-pomocniczych’. Jedną z najskuteczniejszych z nich jest długi spacer. Koniecznie w samotności. Najlepiej w pobliżu wody (naprawdę uspokaja już samo na nią patrzenie). I oczywiście z daleka od miasta i tłumu. Jest dziś piękny dzień, mamy piękną połowę września, a ja mogę się trochę rozpieścić i ukoić nerwy dłuższą przerwą od obowiązków. Spróbuj tego samego i .... rozchodź stres!
(W dni, kiedy budzę się zestresowana, a w głowie kołacze się milion myśli, naprawdę nie mogę zajmować się tym, co na siebie włożyć. Dlatego wtedy sięgam po moje sprawdzone stylizacje, jak ta piękna midi sukienka w paski, skórzane klapki i nowa torebka <nowe jednak trochę poprawia humor, już się nie szukujmy – LOL>. Do tej stylizacji świetnie pasuje też koszyk!)

« Newer Post Older Post »

1 comment

I appreciate every single comment left on my blog. Don't forget to leave your link so I can check out yours blog too!
I always try to answer your questions directly at your blog!

Instagram